Oczywiście, że piszę poważnie. Pazdan miał już tylko rok kontraktu w Jadze - Sadlok ma 3. Jest piętnastokrotnym reprezentantem Polski, w tym sezonie zagrał w 31 meczach dla Wisły.
Jakie ma znaczenie ile kosztował przychodząc do nas i "że nikt go nie chciał"? (za takie stwierdzenia powinny być bany, żeby poziom dyskusji tutaj nie sięgał tak blisko dna) Gość był po poważnej kontuzji, przyszedł do nas i chwilę potem (koniec sierpnia 2014!) dostał powołanie do repry grającej w kwalifikacjach ME.
Tak jak napisałem wcześniej - za Masłowskiego dali 1 mln €, a wy tak się cenicie, że za paczkę fajek chcecie puścić jedynego gracza Wisły na tej pozycji? Brawo.

Mam nadzieję, że jednak prezes jest rozsądniejszy.