mistico napisał(a):

wszystkim, którzy czepiają się Sadloka za to, że złożył taki wniosek, proponuję udać się w swojej firmie do szefa/kierownika i powiedzieć - Szefie, kocham tą firmę, możecie mi nie płacić, to bez znaczenia. Kocham to co robię i dam z siebie 100%, nawet jeśli zapłacicie mi raz na pół roku
i jeszcze jedno, NIGDY nie dowiemy się jak zachowaliby się inni zawodnicy z tej wielkiej Wisły (sprzed 10 lat), gdyby nie płacono im na czas. Wymagamy tyle co kiedyś, a dajemy tyle co nigdy...
|
po co do szefa?od razu do sądu pracy żeby wiedzieli że z tobą się nie pogrywa, wcześniej nagłośnij gdzieś sprawę że firma niewypłacalna a jak już odzyskasz swoje dukaty wrócisz na stanowisko i każdy będzie udawał że nic się nie stało szefostwo będzie się kłaniać codziennie a współpracownicy będą mieli w tobie idola.
nie od dziś wiadomo że Wisła ma zaległości względem piłkarzy, i pewnie też się upominają ale nie tak.