|
Smieszne to troche, ze ludzie wymagaja od kogos przyjezdnego poswiecenia dla Wisly, gry za darmo (tak wiem w koncu mu zaplaca) a sami mecze zamiast na stadionie ogladaja w telewizji. Nie jest to pojazd personalny. Stwierdzam jedynie fak, iz gdyby srednia frekwencja byla 20 000 to nie byloby zaleglosci wzgledem pilkarzy a my wlasnie debatowalibysmy w innym temacie jak pojechac na wyjazdowy mecz Wisly w kwalifikacjach LM.
|