|
Równie dobrze, prezentacja mogła by odbyć się na Cmentarzu Rakowickim i efekt całej zabawy by był podobny. Jakaś relacja w prasie, pare fotek, wywiady, analiza kadry, zapytania o cele drużyny...itp itd.
Ktoś tam pisał, że Wisła wychodzi powalczyć o klienta, więc padło na galerię. A tak naprawdę, przyjdą Ci kibice, co i tak by przyszli, gdziekolwiek miało by się odbyć owe "wielkie" show. Jakoś nie widzę tego błyskotliwego planu.
Wiadomo, dobry towar rozchodzi sie jak świeże bułeczki a z marnym...a z marnym to trzeba sie nabiegać po ludziach, jednocześnie sprzedając jakąś bajeczkę, która mija się zawsze grubo z prawdą. Nie wiem, może ktoś uznał, że ludzie w galerii mają kasę i chętnie je wydadzą na nowe klubowe koszulki. Może ktoś uznał, że drużyna przyciągnie i zachęci do siebie tych na co dzień z klubem niezwiązanych. Ok.
Tylko jeśli na Bronowicach, nawet zakładając, że trafi się na ludzi nieświadomych o istnieniu Wisły, prezentacja drużyny niewiele pomoże. Ktoś tam mógł kiedyś słyszeć, nazwisko Głowacki, może Brożek...ale kim jest reszta?
Dla kogoś kto znajdzie się tam przypadkowo, to będzie jakaś egzotyczna zbieranina zawodników, kompletnych anonimów z jakimś małoletnim zaciągiem.
Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA.
Cytat:
|
To może zmieńmy to podejście w tej naszej wiślackiej rodzinie. Łatwo jest bowiem na kogoś wylewać pomyje, ale jak później człowiek się obroni, to smród zostaje.
|
Radek Sobolewski
|