Wyświetl pojedynczy post
As
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#71225
Stary 03.07.2015, 09:35
Naprawde trudno mi jest miec Sadlokowi cokolwiek za zle bo poprostu nie ma ku temu ani jednego powodu.

Moglby oczywiscie dalej czekac na pieniadze z Wisly i grac miesiacami bez wyplaty tyle tylko, ze Sadlok o ile sie orientuje nie prowadzi fundacji charytatywnej "Spelniamy marzenia Wisly Krakow".
Tak napürawde jakbym byl na miescu Sadloka (gral w klubie z ktorym nie jestem emocjonalnie zwiazany) to bym zrobil dokladnie to samo.

Tak na chlopski rozum:
1. Grasz w klubie w ktorym, placa bardzo nieregularnie i nie zawsze cala wyplate. Mimo tego nie strzelasz fochow, rozumiesz sytuacje.
2. Przychodzi oferta, w ktorej Legia chce za ciebie zaplacic klubowi ktory wisi Ci gruba kase. Myslisz, super beda mogli mnie splacic i jeszcze cos zarobia. Win win situation.

3. Klub oferte odrzuca wiedzac, ze wisza Ci na tyle kasy, ze mozesz rozwiazac kontrakt. Ty byles fair do tej pory nie wnoszac o rozwiazanie kontraktu rozumiejac trudna sytuacje a tu klub w momencie kiedy mozesz isc do lepszego klubu, grac w pucharach, zarabiac wiecej i na czas robi ci pod gorke.

4. Na co ....a liczyl Gaszynski to nie wiem, ze Sadlok stiwerdzi " nie ma sprawy, jestem tutaj aby poswiecic sie dla Wisly"?

Nie badzmy smieszni, klubowy szowinizm nie moze przeslonic nam racjonalnego myslenia. Poprostu trzeba chlopakowi zaplacic i uciac temat. jakby nie patzrec to w tej sytuacji nie da sie go obwiniac

To jest troche tak jak gdybys ty wisial koledze 1000 zlotych ale zamiast oddac kase to jedziesz na urlop do chorwacji. Tez bys sie w....il i sciagnal na niego komornika.
Ostatnio edytowane przez As : 03.07.2015 o godz. 09:37.
Odpowiedz cytując