Styropian napisał(a):

Ale kiedy był profesjonalizm Wisły? Cupiał ze swoją forsą mógł ten klub wyciągnąć z marazmu i zrobić coś wielkiego. Już wtedy było wiadomo, że klub "kuleje" ze szkoleniem młodzieży. Transfery się udały (Baszczyński, Głowa, Moskal (swój ale po wycieczkach), Kulawik (był, ale też nie ze szkółki), Żurawski, Franek, Szymek. Nie chce mi się wypisywać poprzednich lat, ale i tak na samym początku było wiadome, że trzon zespołu to nie juniorzy TSW...
Pozostaje tylko rozczarowanie, bo zamiast nowych "wynalazków" powinni inwestować w rozwój juniorów. No ale mleko się rozlało a rozlicza się za to jak facet kończy a nie zaczyna. Cupiał zostawił BAGNO. Dziękuje.
EDIT: Mam dość tego grubasa. Klub wyciągnął = fakt, hegemonia w Polsce była = fakt, natomiast wszystko było robione za pożyczoną forsę, a pożyczoną forsę trzeba oddać = fakt. Boli natomiast inny fakt, że tą pożyczoną forsą obracał ten sam grubas inwestując absurdalnie we wszystko tylko nie w to co powinien. Dlatego to jest główny winowajca obecnej sytuacji a nie jakaś Tele-Fonika....
Czyli w skórcie bawię się w swojej piaskownicy bez konsekwencji, bo przecież po mojej zabawie klub ma mi oddać kasę i to posprzątać....
A niektórzy tutaj wielbią go jak bóstwo...
|
Aha, teraz Cupiał to grubas. Czy to samo pisałeś przez całe 18 lat urzędowania Cupiała? Przez te wszystkie lata pisałeś jak ten "grubas" s.......ił Wisłę? Jak zdobywaliśmy mistrzostwo w '99, '01, '03, '04, '05, '08, '09, '11 to samo pisales? Bagno to masz gościu w głowie. Bagno było jak gdy graliśmy w 2 lidze, bagno było gdy ledwo mieliśmy pieniędzy na wodę dla piłkarzy.
Wiadomo, mogłoby to być trochę inaczej zarządzane, ale jest jak jest. Przeżyliśmy piękną historię, teraz trzeba pisać nową. Ale .......enie, że "grubas" zjebał Wisłę, to jest dopiero absurd. Ale skoro tak ujmujemy rzeczywistość, to w równym stopniu, "grubas" jest winny obecnej sytuacji, jak i tym wszystkim mistrzostwom, które wypisałem. Ochłoń trochę i nie obrażaj ludzi, bez których, sądząc po twoim lamencie jak to w Wiśle jest źle, pewnie kibicowałbyś sąsiadce.