wolfy napisał(a):

Z Zającem, Stolarskim, Leszczakiem.
Nawet z Urygą, Czekajem i Chrapkiem były jaja, bo nagle spod ziemi wyrósł agent i zażądał prowizji za nowy kontrakt z wychowankami...
|
Akurat na agencje BMG Bartłomieja Bolka nie ma co już pluć, bo ma/miał pod swoimi skrzydłami kilkunastu Wiślaków i nigdy nie zachowywał się jak inni menagerowie niezwiązani z Wisłą. Gdyby to jego agencja miała pod swoimi skrzydłami Zająca to sądzę, że już choćby Konrad Gołoś by go przekonał jakie wartości w życiu się liczą najbardziej. Mamy zresztą przykład Arka Głowackiego, którego nie naciskał na transfer do Lechii (a zapewne by na nim zarobił na koniec jego kariery)
Warto też wspomnieć, że prowadzi interesy Kamila Kuczaka i widać, że chłopakowi nie mąci w głowie