Grisza1 napisał(a):

Zdanie Cupiała na ten temat (akademii i inwestowania w młodzież) jest jasne i klarowne. - Wyszkolenie młodego zawodnika kosztuje. A ostatecznie i tak pojawi się agent, który zamąci w głowach temu chłopcu, jego rodzicom, trenerowi i prezesowi. To ja wolę postawić na zawodnika z zagranicy, który bywa tańszy i mniej z nim kłopotu - mówi.
W świetle wydarzeń z Zającem nic dodać, nic ująć. Słowa Cupiała z 2013 roku - http://www.orange.pl/kid,4000003306,...e,article.html
|
Za to Legia i Lech - czyli 2 najlepsze kluby pod względem organizacyjno-finansowym robią sobie na złość i stawiają od lat na szkolenie młodzieży. Tam widać tych "mądrości" Cupiała nie znają i inwestują w młodych polskich piłkarzy. I to z powodzeniem.
Dla mnie takie mądrości Cupiała są gówno warte. Ktoś kto dzięki własnie takim "mądrościom" i zarządzaniu nie doprowadził omal Wisły na skraj bankructwa sam się ośmiesza. Ktoś kto nie jest w stanie od lat stworzyć profesjonalnie funkcjonującego klubu i z miana hegemona przeistoczył Wisłę w niemal bankruta lepiej żeby nie wypowiadał się na temat tego co się opłaca w klubie. W Wiśle przez lata udało się tylko prze.......ić grubą kasę nie zostawiając NIC poza kupą długów.
Ja rozumiem że my jako kibice Wisły mamy pewien dyskomfort z powodu jakiegoś głupiego młodziana który olał naszą Wisłę i poszedł do Kielc. Ale nie ośmieszajmy się takimi "mądrościami" Cupiała. Bo bądźmy szczerzy - kto nam bronił już 1 rok wcześniej podpisać z nim dłuższy kontrakt za nim Zając poszedł na wypożyczenie? Sami sobie robimy kolo pióra a potem wszyscy źli, menadżerowie itd tylko nie Wisła.