Największą wykładnią straty, jaką poniosła Wisła, będą występy i ewentualna przyszłość naszych wychowanków w klubach, do których odeszli.
Jak na razie nie widzę takiego nazwiska w lidze, którego możemy żałować, że odpuściliśmy, gdy był u nas.
Najbardziej Mączyński, ale to tyle. Bo co, Magiera? Szewczyk? Kto jeszcze? Większość z nich pokończyła w Garbarni.
Pamiętam wypowiedź koordynatora Akademii, że większość Mistrzów CLJ należy spisać na straty.
Poszperam, może odnajdę.
Należy mieć nadzieję, że następne pokolenia nie zostaną zmarnowane (Kuczak, Handzlik).
Dziwi natomiast, że ciągną Czekaja, o którym ten sam człowiek powiedział, że wieloletnie zaniedbania szkoleniowe uniemożliwią mu skutecznie grę na wysokim poziomie ligowym.
EDIT: szukam, ale nie mogę znaleźć tego artykułu, a mógłbym przysiąc, że powiedział to Gryźlak albo Marzec.
EDIT2.
http://akademiawisly.pl/4279a/, ale to nie do końca to