|
Piszą że pojawia się temat z Bilińskim. Co mi przychodzi tu do głowy - kolejny Polak. Dawno tego nie było, ale w obecnej polityce klubu coraz chętniej spoglądają na rodaków. Zmniejszamy problem aklimatyzacji w polskich realiach. Co istotne Popowic Polakiem nie jest, ale zna nasz klimat - mam na myśli ten piłkarski i ten geograficzny. Zatem widać pewien kierunek w polityce, a zawsze jakieś rodzynki zagraniczne znaleźć się muszą.
|