|
W Dzienniku Polskim Arek Głowacki potwierdza, że była "ciekawa" oferta od Lechii Gdańsk, ale była ona nieatrakcyjna z punktu widzenia Wisły, więc nie ma tematu... a podejrzewam, że gdyby chciał, to by rozwiązał kontrakt z winy klubu z powodu niewypłaconych pensji i poszedł do Gdańska zarabiać więcej i regularnie.
Arek Głowacki = szacunek.
Mandziara chciał znowu się zesrać do Wisły, ale mu się nie udało. I pięknie.
|