Nie sądzę, żebyśmy wypożyczyli Stępińskiego i płacili mu jego niemiecką pensję. Nie sądzę, żeby Bełchatów musiał płacić Piechowi gażę, jak w Legii... Domyślam się, że to macierzyste kluby obu zawodników ponoszą główny ciężar ich utrzymania, więc wypożyczenie jest rozsądną opcją w sytuacji, gdy klubowi brakuje pieniędzy. Czy to wystarczająco sensowne wyjaśnienie?