Na dzień dzisiejszy Tomasz Zając nie jest wart tysiąca złotych miesięcznie.
5 tyś, 15 tyś? MIESIĘCZNIE?
On na razie niczego nie pokazał, jest mikrego wzrostu, waży też niewiele, takie chucherko.
Tylko proszę bez porównań a'la Frankowski.
Dla niego najkorzystniejszym rozwiązaniem jest kontrakt motywacyjny (podpisany góra na jeden sezon), a więc dostanie tyle ile pokaże. Jak nie wypali to po sezonie odprawić z kwitkiem.
I obie strony zadowolone.
Zając to jest wielka niewiadoma.
Niczego piłkarsko nie pokazał do tego posiada kiepskie warunki fizyczne. Czy on w ogóle zrobi karierę piłkarską? czy to jest materiał na piłkarza, napastnika? od tego zacznijmy.. dziwnie gada, może nie do końca sodówka mu uderzyła do głowy ale żeby wzorem innych nie wrócił z płaczem i z podkulonym ogonem.. pokora to podstawa.