|
- Warszawska prokuratura okręgowa wszczęła śledztwo ws. fikcyjnego zatrudniania asystentów europosłów PiS, a tym samym doprowadzenia Parlamentu Europejskiego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem - poinformował w czwartek rzecznik tej prokuratury Przemysław Nowak.
Zawiadomienie w tej sprawie, po publikacjach tygodnika "Newsweek" złożyła osoba fizyczna. Jesienią ubiegłego roku "Newsweek" podał, że PiS zdecydowało o rozwiązaniu umów z częścią stałych pracowników. Aby nie zostali na lodzie, europosłowie mieli ich zatrudnić na etatach jako swoich asystentów, a tak naprawdę mieli oni nadal pracować w Polsce. W ten właśnie sposób PiS - według " Newsweeka", zaoszczędzić miało na pensjach dla swoich pracowników. Chodziło m.in o makijażystki prezesa Kaczyńskiego. Wśród europosłów, którzy przejęli pracowników partii, znaleźli się wg. tygodnika m.in. Andrzej Duda, Zbigniew Kuźmiuk, Tomasz Poręba i Ryszard Legutko.
Jeśli śledztwo potwierdzi informacje tygodnika, za zatrudnianie asystentów na fikcyjnych etatach, a tym samym narażenie Europarlamentu na szkodę finansową, europosłom PiS może grozić nawet 8 lat.
|