|
Jestem na tym punkcie strasznie uczulony, ale ostatnio jak kupowałem bilet, to czułem się jak intruz. Wiem, że praca przy kasie to nie jest szczyt marzeń, ale miałem wrażenie, że dziewczyna, która sprzedawała obsługiwała mnie w stylu: "niech debil idzie do domu/jeszcze 3h tej gównianej roboty". Znam specyfikę pracy z ludźmi i że po kilku godzinach ciężko mieć banan na twarzy, ale tak to musi wyglądać.
|