Ajax napisał(a):

|
17. (Tu mnie część zabije i rozszarpie) ale ukulturalnienie dopingu, odpuszczenie sobie przyśpiewek do kolegów w więzieniu o innych tego typu klimatów. (Wiem wiem, nie realne stadion to nie teatr etc, po prostu twierdzę, że to by pomogło, oraz nie twierdzę, że mamy jakiś bardzo chamski sposób prowadzenie dopingu)
|
Oprócz zwiększenia frekwencji mogło by się to w minimalny sposób przyczynić do lepszego końcowego wyniku. Co prawda nigdy nie grałem na wielkim stadionie przy tysiącach kibiców, jednak zawsze jak ktoś mi życzy na przykład złamanych kości albo wygwizduje to staram się z siebie dawać 140% i uciszyć tę hołotę. Jako przykład może posłużyć Cristiano Ronaldo co na przekór kibicom armeńskim skandującym "Messi Messi" strzelił hattricka.