s1mone - wątpię żeby banki przy takich kwotach były łosiami i nie wymusiły na spółce (Tele-Fonice) zaktualizowania wartości należności udzielonej pożyczki poprzez stworzenie rezerwy na nią. Zbyt duże kwoty żeby taki prosty numer przeszedł. Myślę że w tym przypadku nieściągalna pożyczka nic nie poprawiła żadnych wskaźników istotnych dla banku.
Łukasz - może Tele-Fonika i Wisła tworzą kapitałową grupę podatkową i płacą wspólnie CIT? Pomijam kwestie warunków wstępnych (utrzymania progu rentowności grupy itd) ale kwoty strat które generuje Wisła są zbyt marne żeby bawić się w to. (marne w porównaniu do Tele-Foniki). Może inny kolega/koleżanka ma jakąś sensowną teorię w tym temacie?
Wg mnie Cupiał traktuje Wisłę jako inwestycję długoterminową i liczy że kiedyś może dostanie za Wisłę więcej niż przysłowiową złotówkę. Ponadto Wisła przez różnej maści dziwne umowy z agentami itd może być (przypuszczam tylko) narzędziem do wyciągania kasy na lewo? W każdym razie mogła być? Bo trzymanie takiej spółki jako kaprys przy dużych kłopotach spółki matki faktycznie nie ma sensu. Może ktoś ma ciekawszą teorię?
