|
Oho, finansisci sie znaleźli z którymi nie pogadasz.
Ale biorąc pod uwagę ze rozmawiamy o sytuacji klubu a nie o definicjach finansowych to uważam ze porównanie do samochodu 18-letniego jest bardzo dobre. Kosztuje on pewna kwotę i bez dolozenia w odrestaurowanie wszystkiego, nikt ci go nie kupi za cenę nowego samochodu. I właściciel i bank doskonale powinni sobie z tego zdawać sprawę.
Klub jest warty tyle ile jest w stanie miec zysków w najbliższych latach, albo za ile jest w stanie ktos go kupić. W żadnym z przypadków Wisla nie jest warta 100mln zl, a na postepowaniu upadlosciowym nikt sie nie dorobi bo za bardzo nie ma na czym, gdyż są to zawodnicy z kontraktami których można sprzedać i cchyba jeszcze baza treningowa i to by bylo na tyle.
Ostatnio edytowane przez crazykaro : 13.06.2015 o godz. 16:42.
|