Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32210
Stary 13.06.2015, 16:38
Wieśniak,
1. Dalej mi nie podałeś żadnych dowodów a nawet nazwisk, które kierowały Wałęsą i Jaruzelskim. Na Wałęsę to chyba nawet nie ma żadnego dowodu - bo przecież teczki z akt SB się raz wypiera a raz mówi, że on to zeznawał ale tylko to co chciał zeznawać, że przechytrzył układ, że to co złe to nieprawda. I co?
Czasami nie potrzeba żadnych dowodów na papierze bo widać kto jest ....ą i frajerem. Jak wiem, że ktoś jest ....ą to po co mi na to papier? Wiem bo widzę po zachowaniu i czynach i to samo jest ze Stonogą.
Oczywiście wszystko to takie pół dowody i poszlaki ale jest tag taka masa, że moim zdaniem nie ma bata, że za Stonogą ktoś stoi, że on jest na czyimś pasku. A, że polską rządzą służby (i loże oczywiście!) to dalej dedukcja jest taka, że skoro Stonoga dotyka najpoważniejszych spraw w Państwie to bezpośrednio lub pośrednio działa z polecenia/zachcianek służb.
Próbujesz udawać zabawnego i udawać, że masz argumenty, pisząc Kopacz ...., Sikorski .....a itd ale czy to jest merytoryczna rozmowa? Przecież dobrze wiesz, że nie chodzi mi o takie wyzywanki i pajacowanki anonimowych ludzi w internecie tylko o to, że jak ktoś wychodzi do ludzi, staje się osobą publiczną to od razu ma przejebane bo dotknął układu. I sobie przypomnij po raz enty sprawę Marka Mareckiego, antykomora, Starucha, Brunona K. Wszystko to są więźniowie polityczni, którzy odważyli się publicznie kwestionować działania tej władzy. Do tego dochodzi całe grono osób od Smoleńska, które dziś już nie żyją.
Ty na prawdę wierzysz w to, KTOKOLWIEK w to wierzy, że Stonoga nie ma pleców w postaci służb czy ludzi nie ze służb ale prowadzących Stonogę na zlecenie służb? Przecież to tak naiwne, tak głupie i tak śmieszne. Myślę, że dla każdego kto sie uważa za osobę w miarę ogarniętą jeśli chodzi o politykę powinno być wstyd w ogóle napisać/powiedzieć, że Stonoga nie ma powiązań ze służbami, czy tam zwał jak zwał - z układem.

2. Oddzielna kwestia jest taka czy ci co za nim stoją są po dobrej stronie, czy sam Stonoga jest po dobrej stronie czy tylko odgrywa swoją rolę. Jak się myśli o Tymochowiczu, o akcjach Stonogi - paplanie ozorem, pisanie nieprawdy co chociażby wczoraj udowodnił Kukiz, raz wyzywanie Tymochowicza, raz miłość, gadanie, że z Kwachem i innymi "baronami" w latach 200 wzwyż chlał wódę nie mając pojęcia kim są ci ludzie (hahahaha) to jednak u mnie rozum mówi stop. Nie wierzę, że człowiek z taką przeszłością i takim zachowaniem jak to, które prezentuje od 2 lat ma dobre intencje.

3. To jest właśnie problem Polaków, że najpierw pokładamy nadzieję w takich ludziach, łudzimy się jeszcze, że będzie dobrze, odpychamy te złe myśli, usprawiedliwiamy typa "dużo przeszedł, siedział niesłusznie w więzieniu, matkę mu zabili" - czyli legitymizujemy jego działalność tym, że miał w życiu problemy z władzą, tak jakby sam ten fakt miał zrobić z niego świętego i nieomylnego do końca jego istnienia.
A później mija kilka/naście lat i się budzimy z ręką w nocniku i z szeroko otwartymi oczami bo nas zaczyna boleć dupsko od tego, że nasi "zbawcy" nas ruchają.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.