Jaroo1 napisał(a):

PiS 35%, Kukiz ze Stonogami, RN, Korwinami 30%, PO i Nowoczesna razem 25% SLD 4% więc out, PSL 6%. I mogliby tworzyć rząd z Kukizem i .....i PSLowskie na przystawkę (oni dadzą każdemu).
Także zamiast wyzywać wszystkich i tworzyć teorię niech zaczną trzymac sztamę z tymi antysystemowcami i ewentualnie dopiero jak coś by się działo złego po jesieni, po wyborach to wtedy można na przykładach mówić kto leci w chuja. Na pewno takie coś ludzie zauważą i docenią
|
Jak widać klimat ekumenizmu panujący przed II turą i zaraz po poszedł się je...

. I w sumie chyba dobrze. Dziwne tylko że pół forum siadło na kerima za to że mówi to, z czym zgadza się chyba każdy, a mianowicie że Stonoga jest ordynarnym ubolem. Wygląda to trochę tak jakby mogli o tym pisać wszyscy poza "pisowcami", bo wtedy jest to: "farsa od agenta ubezpieczeniowego z Limanowej" grożąca wręcz groźbą rękoczynów, składaną przez "twardziela" którego wymiotło na Wyspy. Chłopki ogarnijcie się trochę bo aż zęby bolą jak się to czyta.
I żeby spróbować uciec choć trochę od tej durnej pyskówki. Cytat powyżej: założenie o tyle błędne że, w przypadku uzyskania przez PiS 40% (osobiście uważam że jest to jednak mało realne), PiS będzie miał samodzielną większość, albo będzie mu do niej brakowało naprawdę niewiele. A idę o zakład że to co wejdzie do Sejmu pod sztandarami Kukiza rozpadnie się w ciągu kilku następnych tygodni, a z tych spadów można będzie bez żadnych problemów sformować większość Sejmową. Uważam że przy "swoim" prezydencie PiS miałoby w takiej sytuacji komfort rządzenia nieporównywalnie większy niż w latach 2005-2007.