Cytat:
|
Miasto właśnie ponoć robi problem, Gaszyński chciał stworzyć tzw. Wisła tour-czyli wycieczki po stadionie które kończyłyby się możliwością zrobienia zdjęć przy pucharach i sklepem z pamiątkami ale miasto zażyczyło dodatkowej kasy i rozmowy się zakończyły (info nie jest pewne ale takie chodzą słuchy).
|
Jak byłem dzieciakiem (jakoś w latach 90., może około 1995/96? już były betonowe stopnie więc jakoś ten okres) to na stadion się wchodziło bez problemów. Nie było prawie co zwiedzać, ale dla takiego szczyla jak ja, który na meczu był od święta jak go ojciec zabrał, to było przeżycie wyjątkowe. Już nie wspomnę zajarania, że się poznaje byłego piłkarza (wtedy już koło 70-ki, niestety nie pamiętam kto to mógł być), która oprowadza po stadionie.
Zabrałem też kiedyś moich kuzynów, wtedy równie małych, jakoś w okolicach 2000/01 (była już ta mała trybunka dla gości) i też na stadion wchodziło się bez oporów, ktoś nas też wtedy oprowadzał.
W ogóle mam wrażenie, że wtedy jakoś luźniej się poruszało po tym terenie. A przecież tour połączony z muzeum i sklepikiem to jeden z głównych punktów dochodu poza dniem meczowym (w założeniu).
A'propos emigrantów - ja bym chciał dorzucić cegiełkę do klubu i raz na czas się zjawić na stadionie, ale od kilku lat nie mieszkam w kraju, a jak przylatuję to najczęściej w takim tempie, że nie mam czasu odstać tych kilkudziesięciu minut - kilku godzin na wyrobienie KK i zakup biletu. Chętnie bym się raz zarejestrował, podał dane, przelał kwotę na klub w zamian za cokolwiek (prosta zasada sign&earn) i korzystał z tego przez kilka lat, czyt. jak wpadam do Krakowa żebym miał możliwość przejazdu bezpośrednio na stadion i wejścia z biletem wcześniej zakupionym (np online).