|
Oczywiste jest, że banki zgodzą się na sprzedanie spółki- córki nawet za przysłowiową złotówkę.
Pod jednym warunkiem, nabywca albo wykupi zadłużenie od razu, albo je przejmie, czyli zobowiąże się do jego spłacenia w ustalonym terminie tak, żeby Telefonika nie poniosła straty.
Inaczej ani Telefonika, ani banki sobie tego nie wyobrażają.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|