rav napisał(a):

Nie znam się. Ale na logikę.
Nie bardzo wierzę w opinie, że klub jest niesprzedawalny, bo banki się nie zgodzą.
Nie byłoby działaniem na niekorzyść firmy (Tele-Fonika) sprzedanie firmy zależnej (Wisła), która rok do roku przynosi straty, po cenie odzierciedlającej jej wartość wg rzetelnej wyceny.
Opcje są przecież dwie. Albo:
1. TF trzyma Wisłę jeszcze 3 lata. Przez ten czas dług Wisły rośnie, na końcu Wisła upada, licytuje się co się da, odzyskano niewiele.
2. TF sprzedaje Wisłę za kwotę niższą niż długi, ale ma kłopot z głowy.
Opcję 1 przerabiamy od lat, żadne restrukturyzacje póki co nie przynoszą sukcesu.
|
Też mi się wydaje, że banki nie miałyby nic przeciwko sprzedaniu spółki-córki z takim saldem ujemnym. Tutaj chyba bardziej chodzi o to, że Cupiał nie odpuścii pieniędzy, które włożył w klub.