pomeran napisał(a):

|
A do użytkownika FraMat. - manie dziwnych teorii spiskowych sie leczy. Nie rozumiem. Niektórzy zachowują sie jak jedyni 'kumaci' mający wyłącznosć na prawdę. Zrozumcie ze mozna byc kibicem Wisły i uważać ze Moskal to słaby trener, szczególnie jesli sa ku temu powodu. A jedynym powodem ktory mógłby go w jakis mały sposob tłumaczyć to to ze krótko pracuje. Nic poza tym. Prawie w każdym polskim klubie sa kłopoty finansowe i rożne grupki ścierające sie wewnątrz. Zakończmy temat bo dla was Moskal jest bogiem a dla mnie słabym trenerem BEZ osiągnieć. Przekonamy sie juz wkrótce
|
Wali mnie czy trener ma "osiągnięcia" czy ich nie ma.
Pewien trener z Rumunii, jak przychodził do Wisły to też bez "osiągnięć".
"Osiągnięcia" to są jak się skojarzy kilka rzeczy:
- warsztat trenera
- materiał zawodniczy (technika, wydolność, umiejętności taktyczne i cechy wolitywne)
- kasa w klubie
U nas brak jest 2 ostatnich elementów, więc choćby przyszedł Mourihno to co najwyżej frekwencja na trybunach by wzrosła, ale nie wyniki.
A Moskal ma świetny warsztat i to widać po ułożeniu jego drużyn, bo tylko ignoranci oceniają trenera po wynikach i średnich punktowych. Popatrzcie sobie na mecze Wisły pod Moskalem i pod Smudą. Pod Dyzmą to nawet piłkarze nie wiedzieli w jakim ustawieniu grają i jakie mają zadania na boisku poza "zapierdalaj i rzygaj". U Moskala widać myśl taktyczną, a u drużyny prowadzonej przez niego widać, że wie, co ma robić i jest w tym konsekwentna do bólu, albo do przemęczenia, niestety.
Jeśli do jego warsztatu dojdą jeszcze sensowni i opłacani piłkarze to przyjdą i lepsze średnie punktowe.