pomeran napisał(a):

|
że osiągnął rekordowo niską średnią pkt zdobytych z Wisłą.
|
Bzdura.
Napisz jeszcze, że w rundzie finałowej Cracovia osiągnęła wyższą średnią punktów niż Wisła, a potem zastanów się dlaczego.
To prawda, że tych punktów Wisła nie zdobyła za dużo, ale miały na to wpływ inne okoliczności niż czysto sportowe: brak wypłat na czas, niechęć do grania w pucharach i czasami zwykłe odpuszczenie czy brak szczęścia.
Jednak kierunek jest dobry: Wisła pod Moskalem grała - nawet w przegranych meczach - zdecydowanie lepszą piłkę tak taktycznie jak i sposobem ustawiania się na boisku niż miało to miejsce za dyletanta Smudy. Przegrywaliśmy tylko słabymi wykonawcami w środku pola, którzy nie potrafili opanować w wielu meczach sytuacji w swojej strefie przez co wsadzali defensywę na minę i przez brak odpowiednich wykonawców w ataku. Brożek, mimo, że dał nam tyle bramek jest łatwy do odcięcia od piłki i już bez takiego błysku, jaki jest wymagany od napastnika.
Napisz, kolego, że zacząłeś od kilku dni udzielać się w tym temacie na zlecenie grupy w zarządzie działającej przeciwko Gaszyńskiemu i Moskalowi po to, by wsadzić tam kogoś, kto ułatwi zarabianie na boku kosztem Wisły.