Podziwiam wytrwałość w czytaniu i komentowaniu tej farsy od agenta ubezpieczeniowego z Limanowej (właśnie ubezpieczałem samochód u polskiego ubezpieczyciela, więc mogłem się odezwać)
Jeszcze kilka słów ad vocem odnośnie tematu Stonogi, który wczoraj zacząłem na nowo. Zacznę od przypomnienia kilka moich cytatów z poprzedniego roku kiedy pompowano liczbę like'ów Stonogi na fejsikach i podobnych, a Stonoga miał stać się mężem opatrznościowym nadchodzących zmian w Polsce.
emj10 napisał(a):

Palikot przypominam tylko, że Stonoga w latach 90-tych współpracował z Wołominem. Później żył w dobrej komitywie z SLD, a jak wypadł ze śmietanki towarzyskiej to pomagał Lepperowi i Tymochowiczowi, głównie finansowo. Absolutnie nie jest to gość z nikąd.
Jego nawrócenie na KNP i RN moim zdaniem nie jest przypadkowe.
|
emj10 napisał(a):

|
Stonoga to nie jedyna taka metamorfoza ostatnimi czasy. Sporo do myślenia dają Kukiz, który nie trzeźwiał przez całe lata 90-te waląc wódę z bardzo szemranymi postaciami oraz Mariusz Max Kolonko, który pod koniec lat 80-tych wyjeżdża do USA i zakłada tam firmę budowlaną. Litości. Dosyć dobrze znam z opowieści dziadka realia Nowego Jorku i polonijnych firm budowlanych i nie tylko z przełomu lat 80-tych i 90-tych. Przypadkowi ludzie nie wyjeżdżali wtedy w wieku lat 23 do Stanów Zjednoczonych, nie zakładali z marszu firm budowlanych po czym od ręki nie zostawali korespondentami programów informacyjnych.
|
Można powiedzieć, że to idealna kreacja gościa, który wchodzi w dorosłość w czasie przemian okrągłostołowych, dorobił się pierwszej bańki sprzedając płyty ze szczęk na Marszałkowskiej, później otwiera hurtownię elektroniczną, a następnie wiele innych firm, które czasem stają się kością prawnej niezgody z wymiarem sprawiedliwości.
Co ciekawe ten sam gość w międzyczasie jest mocno zblatowany z półświatkiem wołomińskim, bryluje na salonowych popijawach w latach 1995-2005, gdzie z pijanym Kwachem często zawija się z Bristolu, czy Victorii po nocach. Przez lata związany z SLD, Tymochowiczem i Ikonowiczem, a w trakcie dogorywania Samoobrony Leppera jest jego najbliższym współpracownikiem i ostatnią osobą, która widziała go żywego, a do tego posiada przedśmiertne nagrania (sic!) z jego gabinetu.
Bez wchodzenia w ekspozytury, kondominia oraz inne walki bulldogów pod dywanami to jest typowy przykład Polish Dream
