Nie sprowadzajcie dyskusji do kwestii KK. Ustawa mocno krępuje ręce klubowi. Padają hasła, że na Śląsku czy na Legii ich nie ma. Ale jak chcesz kupić bilet bez KK, to i tak musisz odstać swoje, okazać odpowiedni dokument, dać sobie spisać dane, zrobić zdjęcie. Może hasło "brak konieczności KK" ma jakiś wymiar, ale mam wrażenie, że niewielki.
Jeśli się mylę, to proszę o merytoryczny nokaut
Megasłuszne są propozycje ułatwiające zakup biletu / karnetu, doboru / zmiany miejsca, przekazania biletu. Te wszelkie niedogodności skutecznie zniechęcają do nabycia karnetów, a przecież im ich więcej tym stabilniejsze i łatwiejsze do zaplanowania finanse.
Nie skupiałbym się natomiast na różnych promocjach, zniżkach, punktach lojalnościowych etc...
Coś co jest clou tematu to to, co napisała Nikol
www.wislakrakow.com/www/showarticle.php?articleid=30192
Cytat:
|
(...) zapomina się o tym co najważniejsze. O potrzebie pozytywnych emocji, o najwyższych celach, o tworzeniu więzi, o jedności, wierności, wzajemnym wsparciu, szacunku, tożsamości, historii oraz odpowiedzialności za przyszłość.
|
Nie jest żadnym problemem zachęcić do przyjścia na stadion. Sztuką jest na tym stadionie zatrzymać. Ktoś może raz przyjść na stadion bo został przyprowadzony przez tatę, wujka, znajomego, bo dostał bilet za darmo czy za piątkę, ale później nie będzie przychodził, bo dostał 100 pkt, a jak uzbiera 10 000 to odbierze w sklepiku szalik i mousepada z herbem. Będzie przychodził, bo lubi przychodzić. Na meczu z Legią mamy komplet, bo ta adrenalinka jest większa, są dodatkowe emocje, otoczka, mit najważniejszego meczu. Klucz do sukcesu to stworzyć jak najwięcej takich mitów oraz zająć ludzi nie przez 90 minut meczu + przerwa, ale przez 150 minut. A punkciki, zdrapki i bonusy to tylko uzupełnienie. Na pewnym etapie istotne, ale uzupełnienie.