Ohoho, czy to aby nie za podobne przewinienia nazywacie Reissa powszechnie "złodziejem", a o Kolejorzu mówicie że brał udział w procederze korupcyjnym? Bo o ile mi wiadomo, to chodziło o przyjmowanie motywacyjnych dodatków, a nie o sprzedawanie meczów.
Cóż, życie lubi płatać figle
