|
PiS niech się nie martwi. Nikt im większości w rządzie nie zabierze i nikt im głosów nie podbiera. Z prostej przyczyny. Na PiS i tak nie zagłosuje więcej niż 40% ludzi. No może w porywach 45 powiedzmy. Reszta i tak poszłaby na PO, Nowoczesną czy Kukiza i inne SLD, PSL.
Nie ma szans żeby na tak znienawidzony PiS zagłosowała większość ludzi.
PiS niech się martwi o to z kim wejść w koalicję bo widać, że szykują się zmiany na scenie politycznej więc zamiast od początku z każdego nowego ugrupowania robić sobie wroga to niech trzyma sztamę ze Stonogami, Kukizami i może nawet by się udało złożyć rząd gdzie by była większość konstytucyjna - jeśli poparcie PO będzie spadać w dół, Nowoczesna też nie rozwinie zbyt mocno skrzydeł to wszystko jest możliwe. PiS 35%, Kukiz ze Stonogami, RN, Korwinami 30%, PO i Nowoczesna razem 25% SLD 4% więc out, PSL 6%. I mogliby tworzyć rząd z Kukizem i .....i PSLowskie na przystawkę (oni dadzą każdemu).
Także zamiast wyzywać wszystkich i tworzyć teorię niech zaczną trzymac sztamę z tymi antysystemowcami i ewentualnie dopiero jak coś by się działo złego po jesieni, po wyborach to wtedy można na przykładach mówić kto leci w chuja. Na pewno takie coś ludzie zauważą i docenią
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|