|
Jak rok temu Smuda i dwa lata temu Probierz nie wchodzili do pucharów to nie było zupełnie tematu zmiany trenera, co to do ciężkiej cholery oni mają mieć lepiej niż Kazek? Już ten argument powinien uciąć wszelkie spekulacje. Dodając do tego, że gra dzisiaj jest nieporównywalna do oglądania, a przecież pustki na trybunach to jeden z głównych problemów, pomysły zmiany trenera mogą się rodzić w głowie tylko kogoś kto Wiśle dobrze nie życzy.
|