|
To co napiszę, nie ma na celu jątrzenia, bicia piany i generalnie ataku na Klub - raczej rozpatrzenie alternatywnego rozwiązania i spojrzenia na całość sytuacji naszego Klubu z trochę odmiennej perspektywy.
Upadłość likwidacyjna - w wielkim uproszczeniu - skutkuje tym, że odzyskuje się tyle, ile się dało, a resztę długów się umarza.
Sporo osób pisze, że odgórne decyzje psują klub, to może warto się zastanowić, czy nie odciąć kroplówki, pochować trupa ( wybaczcie - wiem jak to brzmi ), zacząć pod szyldem TS od nowa, bez całej załogi hamulcowych na szczycie.
( dlaczego TS ? bo porównując do S.A - tam ludzie pokazują, że da się )
Przykład GKS Katowice pokazuje, że nie jest to niemożliwe do zrealizowania.
Byłoby fajnie, gdyby wypowiedziały się osoby, które są trochę bliżej klubu ( z perspektywy kibica ) niż taki piknik jak ja, bo chętnie posłucham ( oczywiście merytorycznych wypowiedzi ).
Czesiu... Co ty robisz zarazo
|