Wyświetl pojedynczy post
gdsmk
Senior Member
 
 
Od: 07.2003
Skąd: At the heart of winter

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9581
Stary 09.06.2015, 13:21
Ja próbuję rozumieć Gaszyńskiego tylko dlatego, że jako były pracownik korporacji pewnie wie, że nie może po prostu wyjść, i powiedzieć:

"Obiecałem na początku, że będzie fajnie, ale w gruncie rzeczy nie myślałem, że jest aż tak chujowo. Jest bieda, nie stać nas na Dudkę i Semira, sponsorzy nas nie chcą, a tak w ogóle to mam związane ręce, bo każdą decyzję mi musi klepnąć Cupiał. Będziemy teraz bidować przez kilka lat, ale może potem uda się powoli odbić. Na ten moment będziemy średniakiem, o ile uda nam się w ogóle wyjść z długów. Panie redaktorze - rzeźbimy w gównie".

bo każdy, kto to przeczyta, będzie wiedział, że ma do Wisły nie iść, nie sponsorować jej, nie ufać i jej wartość spadnie.
Stąd, myślę, ta nowomowa-trawa.

A przynajmniej mam wielką, niczym nie podpartą nadzieję, że tak jest.

Co z kolei przywodzi mi na myśl kolejne pytanie.

Dlaczego, do cholery, spełnieni i z sukcesami menedżerowie, ludzie biznesu, za cholerę nie radzą sobie w polskiej piłce?
Odpowiedz cytując