Bez przesady z tymi niespelnionymi celami. Poza sponsorem reszta celów zalezala od postawy drużyny a nie od prezesa. Prezes nie wygra meczów za piłkarzy (chyba ze mowa o prezesie 7

) a kibice nie przyjdą na stadion choćby prezesem byl sam prezes Barcelony.
Pismaki niech sie na poleglej skupia bo nam nie potrzeba ich głębokich przemyśleń a od roku w kolko to samo.