Wyświetl pojedynczy post
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#462
Stary 08.06.2015, 15:44
s1mone napisał(a):Wyświetl post
Oj tam nie ma co gadać, że gramy fatalnie bo nie gramy.
Gramy ładnie dla oka. Gdy mamy nasz dzień to wyglądamy jakbyśmy mieli wciągnąć tą ligę nosem pod względem poziomu piłkarskiego. Umiejętności pojedynczych piłkarzy też są ponadprzeciętne.

Za to, gdy mamy gorszy dzień to próbujemy rozgrywać i utrzymywać się przy piłce, ale nie stwarzamy sobie dogodnych sytuacji, walimy głową w mur w rozegraniu. Z resztą nie tylko my mamy taki problem, bo podobnie bywa z nowo koronowanym 'majstrem', jak i z ekipą z Warszawy. To raczej jest wizytówka i specyfika naszej ligi.

Dalej, gdyby nie głowy naszych piłkarzy byłoby dużo lepiej. Często przegrywamy / remisujemy wygrane mecze w hańbiącym stylu. Sędziowie nam raczej też nie pomagają, prędzej zaszkodzą. Trochę niefarta, trochę interwencji sędziowskiej, trochę też to, że opieramy grę na zgranych kartach, które nie mają takiego głodu gry i determinacji jak ich mlodsi odpowiednicy chociażby w Jagielonii. Do tego zawsze mieliśmy szczęście do piłkarzy słabych psychicznie (chociażby Brożek) składa się na takie a nie inne miejsce w tabeli. W kluczowych momentach ta drużyna pękała.

Tylko tyle i aż tyle dzieli obecnie Wisłę od bycia drużyną mistrzowską. Jakiś trzon drużyny tam jest, nawet bez Stilicia potrafiliśmy pokazać dobrą grę (tym bardziej, że on i Brożek w grupie mistrzowskiej grali zatrważająco słabo a naszą grę ciągnęli za uszy krytykowani Jankowski, Boguski i Guerrier [do momentu kontuzji]). Trener musi to umieć poukładać, ta drużyna ma pewien potencjał, ale potrzeba czasu. Niektórzy piłkarze muszą okrzepnąć, niektóre zgrane karty odejść. Przy dobrym ułożeniu drużyny możemy spokojnie walczyć o mistrzostwo, bo piłkarsko na niczyim tle na chwilę obecną po prostu nie odstajemy.

Trzeba dać trenerowi czas - czy to Kazkowi, czy komu innemu. No i w zasadzie tyle w temacie.

Śmieszy mnie lament niektórych tutaj, wiadomo, mogliśmy być dużo wyżej niż na 6 miejscu. Ale jak ktoś ocenia grę drużyny tylko i wyłącznie przez pryzmat wyników to jest piłkarskim laikiem i tyle mam do powiedzenia w tej materii.

Ostatnie 4 lata pokazały, że głównym problemem, (poza dziurami kadrowymi) jest brak powtarzalności. Nie sądzę, żeby to z tymi ludźmi zaczęło wyglądać inaczej. Czas zatem tutaj niewiele zmieni. Moskal również. Spodziewam się kolejnej sinusoidy w następnym sezonie. I gorszego ostatecznego wyniku, związanego nie tylko ze stratą Stilica, który strzelał i asystował, ale również ciągnącymi się dalej problemami z kasą (nasi piłkarze będą jeszcze bardziej przytłoczeni i zdołowani, niż teraz, co na pewno odbije się na wynikach).