arti napisał(a):

|
pewien nieudacznik nie wiadomo po co wyskoczył w górę w doliczonym czasie i piłka odbiła się od jego kanciastej glacy i idealnie wpadła do naszej bramki. sami się załatwiliśmy w to popołudnie... pejsy nic by nam nie zrobiły...amica tez.
|
Gdyby uznano prawidłowego gola Głowy przypadkowy gol Jopa niczego by nie zmienił...