Cytat:
|
Dla mnie głównym winowajcą jest prezes
|
Żeby oceniać prezesa to trzebaby było mieć potwierdzone informacje ile prezes naprawdę może a ile kompetencji i decyzji jest w rękach właściciela.
Jak dla mnie ten brak transparentności w strukturze i polityce klubu jest już zbyt męczący. Nie wiem, czy Gaszyński to marionetka, słup, pijarowy pan w garniturze czy prezes pełną gębą który ma władzę cokolwiek wywalczyć.
Nie wie też wielu, być może większość. Czasem można znaleźć wypowiedź kogoś "kumatego" co jest "blisko Wisły" i pisze, że ktośtam cośtam z kimśtam gdzieśtam. No taka polityka informacyjna klubu to dla mnie porażka.
Nie wiadomo zatem czy decyzja na temat Kazimierza Moskala będzie w jakimkolwiek stopniu uzależniona od prezesa. Być może to Cupiał dostał znowu jakiegoś szału a Gaszyński będzie robił tylko dobrą minę i szukał profesjonalnej korpo-mowy? Naprawdę... szkoda na ten cyrk zdrowia.
Pana Kazimierza zwyczajnie i po ludzku żal. Choć też nie jestem jego fanem jako trenera.
Nie można odmówić, że zawsze jest na zawołanie, nie zdziwiłbym się gdyby zawsze pracował dla Wisły za relatywnie śmieszne stawki, no bo Wiślak przecież i tak dalej, a regularnie dostaje kopa w tyłek. W jakich warunkach pracuje to wszyscy wiemy i zostało to już tutaj x razy napisane (wypłaty dla piłkarzy, przyjście w środku sezonu).