filemon napisał(a):

|
To także taki, który jest prosty i efekciarski, byle zdobyć poparcie, często nierzeczywisty...
|
Np. "niech trener da pograć młodym zamiast tym zgranym gwiazdkom, z których nic już nie będzie" padający
ZAWSZE, gdy drużynie nie idzie. Nie biorący po uwagę, że:
- różnica między 5-tym miejscem (na które możemy awansować) a 7-dmym (na które możemy spać) to jakieś 200 tys. złotych. W obecnej sytuacji te pieniądze to możliwość spłacenia zaległości wobec kilku piłkarzy.
- nie ma żadnych przesłanek, że "młodzi" (do których akurat Bieszczada nie zaliczam i jestem za wpuszczeniem go za ręcznik jaki jest Buchalik) jakkolwiek rokują i są gotowi. Ich dotychczasowe przygody w niższych ligach i rezerwach pokazują co innego.
- trener gra o życie, już teraz banda mentalnych gówniarzy domaga się jego zwolnienia, a jak wiadomo - nic tak nie poprawia u nas wyników, jak zmiana trenera. Znaczy - zwykle na jeden, dwa mecze (Smuda jest wyjątkiem), ale zawsze...
- kolejna porażka - zwłaszcza wysoka - źle wpłynie na (i tak słabe) szanse na pozyskanie sponsorów, wizerunek klubu, atmosferę w drużynie etc.
To co powyżej - to są racjonalne argumenty. To co Ty tworzysz - to populizm.
Ale rozumiem - Moskal się nie zna, Smuda się nie zna, Dariusz Marzec się nie zna.
filemon napisał(a):

PS: *obaj, nie oboje
|
A chu... was tam wie. Wolę nie ryzykować
P.S. Nie mam nic przeciwko, żeby Lech zagrał, ale tylko, jeśli trener uzna że się nadaje.