Naprawdę obiektywnie trzeba przyznać, że ekipa z Poznania jest najlepszą na chwilę obecną i słodkie pierdzenie Berga, że ktoś coś komuś odpuścił jest bez sensu. Sam jest sobie winien za wypuszczanie gówniarzy już w pierwszych meczach sezonu, gdy bili się o LM, czy grali w pucharach i potracili punkty z Bełchatowem, Podbeskidziem czy Piastem.
Poza tym, tak naprawdę Legia w meczach z Lechem zdobyła RZUTEM NA TAŚMĘ 0,5 pkt. W obu wiosennych meczach dostali w pałę, i na wyjeździe i u siebie. O czym tu mówić? O co mieć żal? Gdyby do tego dołożyć kompromitujące środowisko piłkarskie decyzje sędziowskie to efektem tego byłoby dziś 4-5 miejsce i puchary dzięki zdobyciu PP, a nie ciągle MINIMALNA, ale jednak szansa na MP.
Mina Leśnego była bezcenna. To jest kara za arogancję. Kolejna po tym, jak to "skrzywdzono" ich dyskwalifikacją z LM.
Jak widać, można ciężką pracą i w miarę rozsądnym budowaniem drużyny osiągnąć sukces.
I słówko o Skorży - to jego trzeci "topowy" polski klub i po raz kolejny zgarnie tytuł. Piąty już zresztą w swojej karierze. Brawa tym większe, że przejął zespół po Rumaku już w trakcie sezonu.
