|
Jeśli chcemy w....ić krawaciarzy i tego ich łysego (czemu oni wszyscy są łysi?!) frajera to wygrana w samej końcówce po karnym z kapelusza po bezsensownym faulu wonderkida Dupy z czerwoną kartką której nie powinno być. I jeszcze sam karny wykonany tak, że nawet Goal-line nie wychwyciłoby czy bramka była czy nie. To scenariusz idealny. A taki realistyczny mieliśmy kilka tygodni temu - 2-2 po samobóju i bramce po ręce.
|