|
Dudka zagrał jeden bardzo dobry mecz, kiedy prawdopodobnie musiał się pokazać wobec nowego klubu.
Reszta dokładnie jak gdy odchodził pierwszy raz z Wisły.
Od czasu do czasu się chciało...
Będzie ciężko z naszymi mozliowsciami znależć piłkarza o podobnym poziomie, ale z niewolnika nie ma pracownika.
Dlatego, pożegnam go bez żalu.
O, ile w ogóle odejdzie.
|