Wyświetl pojedynczy post
shaggy
Senior Member
 
 
Od: 06.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33
Stary 28.05.2015, 12:03
Wisła wystosowała przed meczem z Legią oświadczenie dotyczące sędziowania natomiast na lamach PS nie patyczkuje się w tym temacie Zbigniew Koźmińsk - były rzecznik PZPN w cotygodniowym felietoniei:

Cytat:
W 98 minucie meczu Legia - Jagiellonia liga została odarta z nieprzewidywalności, czyli pozbawiona tych aspektów sportowych, które tak kochają kibice i które odróżniają ją od innych dziedzin życia, łatwych do zaszufladkowania. Zrobił to jeden facet, który z premedytacją pozbawił zespół z Białegostoku złudzeń, że sport jest sprawiedliwy. Ten sędziowski nieudacznik - w myśl wyznawanej przez siebie zasady „gospodarzom nawet ściany pomagają” - widząc tendencje głoszone przez usłużne media o legijnej potędze, wpisał się swoim fałszywym gwizdkiem w ten ogólny ton. Jednoznaczna ocena komentatorów oraz sędziowskich ekspertów nie pozostawiła cienia wątpliwości, że decyzja tego żałosnego rozjemcy była jednym wielkim fałszem.

W kolejny szok wpędziła mnie pomeczowa opinia Henninga Berga, który kwestionowaną niemal przez wszystkich decyzję uznał za prawidłową! Tym samym udowodnił, że nazywanie go „trenerem” to gruba przesada. Przecież cechy trenera-wychowawcy to uczciwość i sprawiedliwe oceny; a więc - jak się okazuje - przymioty obce panu Bergowi.




Jak teraz Michał Probierz ma tłumaczyć swoim młodym podopiecznym zasady zawodu, w który wchodzą? Zostawili przecież na boisku serce i zdrowie; byli wspaniale do potyczki przy Łazienkowskiej przygotowani; walczyli z wiarą, że grają o mistrzostwo kraju. I nagle jeden na czarno ubrany typ zabrał im nadzieje i złudzenia, przekazując za pomocą gwizdka: „Nie dla was zaszczyty zarezerwowane dla wielkich”. Zrobił to zresztą nie po raz pierwszy - żeby przypomnieć półfinałowy rewanż w Pucharze Polski. Podobną decyzją boiskową skrzywdził wtedy ambitnych chłopców ze Stargardu Szczecińskiego.

Stała się rzecz okropna: o tytule mistrzowskim zadecydować może facet, którego miejsce powinno być jak najdalej od sportu; a i zainteresować się nim chyba powinni specjaliści z Wrocławia.

W geście oburzenia szybką decyzję podjął prezes PZPN, zawieszając sprawców skandalu. Wszyscy myśleli, że pójdą za tym rozstrzygnięcia niedoraźne i jedynie mydlące oczy, ale kategoryczne: w postaci usunięcia tego typa z grona ludzi rozstrzygających ekstraklasowe boje. A tu szok: zmiana frontu prezesa! Ciekawe, pod czyim wpływem... Czyżby kolejny „legiozależny”?
Zbyszku! Nie bój się legijnej nawałnicy, która opanowała już ekstraklasę i „Ekstraklasę” SA i lada chwila pewnie spróbuje sięgnąć po twój stołek! Środowisko piłkarskie - z Małopolską na czele - na pewno cię obroni!
Odpowiedz cytując