|
Nad Moskalem ewidentnie wisi jakieś fatum. Ten zły trend głupiego tracenia punktów to nic nowego. Podczas poprzedniego okresu pracy tego trenera frajerstwo zespołu objawiało się niepotrzebnymi kartkami i wieczną grą w dziesiątkę. Moskal ewidentnie nie potrafi zmusić zawodników do maksymalnej koncentracji i nie jest to po prostu wina jakości obecnych piłkarzy, bo wtedy obcinali się inni ludzie - głownie Czekaj, Diaz i Nunez.
Najgorsze jest to, że wydaje się, że trener nie wyciąga z obecnych problemów żadnych wniosków. Nie koryguje w końcówkach ustawienia, nie robi zmian taktycznych, itp. Wszyscy doskonale wiedzą, że dajemy dupy w ostatnich minutach i nikt z tym nic nie robi. Tak jakby wierzono, że to po prostu pech, a nie trend.
Mam duże wątpliwości, czy warto powierzyć Moskalowi zespół w kolejnym sezonie. Pewnie nie obciąża budżetu, gra zespołu też momentami wygląda bardzo fajnie, ale nie widać tu stabilizowania formy na przyzwoitym poziomie, wyciągania wniosków z wtop. Zagramy fajny mecz z silnym rywalem, słaby z przeciętnym i głupio stracimy punkty w kolejnym meczu, i tak w kółko. Ta sama prawidłowość niezależnie od tego, czy mówimy o sezonie 14/15, czy 11/12. Z każdym kolejnym meczem widzę coraz mniejszą szansę na lepsze jutro dla Wisły prowadzonej przez Moskala.
|