Wyświetl pojedynczy post
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#155
Stary 24.05.2015, 11:55
Ja już mam serdecznie dość po wczorajszym meczu. Ile razy można w tak frajerski sposób przegrywać wygrane mecze? Ku@@!wa czy my serio gramy w tej lidze juniorami?

Co tutaj jest nie tak - piłkarze mają wyjebane? Szczęście nas opuściło? Sędziowie się na nas mszczą(tylko za co)?
Nie umiem sobie tego w racjonalny sposób wytłumaczyć, gdzie jest ten jebany problem, który zabrania naszym kopaczom koncentrować się do ostatniego gwizdka spotkania. Kolejny raz w sezonie widzę bandę frajerów, która odpierdala taką manianę na boisku, że aż serce się ściska..

Sebastian Madera powiedział, po przegranym meczu w Warszawie, że jeżdżą tyle kilometrów i są przekręcani w ostatniej minucie. Tylko, że Ci piłkarze mają za to płacone (z opóźnieniami lub nie, ale mają) a czy ktoś z naszych kochanych kopaczy pomyślał kiedyś o kibicach? Nawet o tych, którzy przejechali wczoraj całą Polską, żeby zobaczyć w akcji swój ukochany klub? Czy ktoś z nich pomyślał, ile kosztuje taki wyjazd, ile w niektórych przypadkach trzeba się nakombinować, żeby załatwić wolne, kasę, itp.. Każdy z nas się poświęca a w zamian za to widzi zbieraninę ludzi, którzy frajersko tracą punkty w ostatnich sekundach i obiecują ''walkę i poprawę'' w następnym meczu...


KU@#RWA JAK JUŻ NIE CHCIELIŚCIE TYCH PUCHARÓW, TRZEBA BYŁO SIĘ UMÓWIĆ, ŻE BĘDZIECIE TRACIĆ TE BRAMKI O WIELE WCZEŚNIEJ NIŻ W OSTATNICH SEKUNDACH!


Już mnie śmieszą te wywiady ''gramy do końca'', ''musimy walczyć'', ''to był pech'' - puste slogany!
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując