63.5 Kg napisał(a):

Jak dla mnie moglo być tych spalonych nawet 5...
Za taka gre i za to co robili cala druga polowe zwycięstwo i nie przyslugiwalo...
|
Za jaką grę? Za spokojne kontrolowanie przebiegu wydarzeń, za stwarzanie sobie kolejnych bardzo dobrych okazji? Co byś pisał, gdyby Stępiński strzelił gola z prawidłowej pozycji, gdyby Garguła wykończył lepszym strzałem swoją sytuację z drugiej połowy albo gdyby tuż przed bramką dla Jagi nasza kontra skończyła się dobrym podaniem do Pawła i golem?
Założę się, że nie byłoby na forum ani jednej osoby, która krytykowałaby grę zespołu...
Poza znanymi problemami, jakie trawią klub i samych zawodników dochodzi problem mentalny - pechowe mecze w Warszawie i poprzedni w Białymstoku stworzyły dodatkową presję, której niestety zawodnicy ulegają. Dzisiaj chcieli coś zmienić, grać spokojniej, nie zrobić głupich błędów by nie powtórzyć scenariusza choćby z poprzedniego meczu z Pogonią. Nie udało się - ja jednak widziałem dobry mecz w naszym wykonaniu, który przegraliśmy po prostu pechowo (i tak, warto wspomnieć, że bramka Jagi została zdobyta ze spalonego, bo to kolejny mecz w którym tracimy w ostatnich minutach zwycięstwo a w którym palce macza sędzia).