|
Od strony technicznej i wizerunkowej ta kampania to jednak ogromny postęp. Jak się przypomni przaśno-buraczaną kampanię Kaczyńskiego z 2010 roku, gdzie Migalski i Poncyliusz biegali w strojach dzieci kwiatów, a Komorowski przemawiał z dożynkowych scen do ludu to jest to niesamowity progres.
Szczególnie dobrze odrobili tą pracę domową sztabowcy Dudy, którzy z polityka mającego rozpoznawalność na poziomie 30% na jesieni ur. zrobili pierwszoligowego polityka o nieco jednak budyniowym image'u, który jest jednak akceptowany przez środowiska centrowe (rodowód w UW), a nawet liberałów ateistycznych oraz co ciekawe nawet libertarian w ostateczności chcących na niego głosować.
Komorowski do I tury prowadził kampanię pomyłkę, ale ostatnie dwa tygodnie może uznać za udane, gdyż zbliżył się do remisu.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 22.05.2015 o godz. 11:14.
|