Zwróć uwagę, że Pogoń grała jakby mieli obiecane wycieczki do Bułgarii. Trzeba było grać piłką naprawdę szybko i dokładnie, żeby to przynosiło skutek, a kopać do przodu wstyd. Dlatego tak to wyglądało. Mimo wszystko mieliśmy wynik, a kolejny raz tracimy frajerską bramkę.
No w 94 błysnął.
Boguski zagrał jak junior do środka chcąc ratować piłkę.