|
Nie jestem Twoim "ziomeczkiem". Takimi zwrotami tylko się pogrążasz. Ciapatość to stan (braku) umysłu, podobnie jak chrześcijaństwo. Staropolska gościnność, mówi to Panu coś? Co z Ciebie za chrześcijanin, który nie poda wody spragnionym, nie nakarmi głodnych? Wolę przyjąć pod swój dach nawet i Cyganów niż ciapatą zarazę, która ma w "świętej" księdze jihad, dla którego jestem niewierny i ma mnie zajeebać.
|