duńczyk napisał(a):

Szanowni Państwo,
Jako kibic Legii śledzący i sporadycznie udzielający się, gościnnie na tym forum chciałbym odnieść się do wczorajszego meczu Legii z Jagielonią i zwrócić przy okazji uwagę na kilka kwestii. Co do karnego – ewidentnie nie powinien być podyktowany. Jagielonia została niestety oszukana choć twierdzenie, że świadomie, z premedytacją i za kasę jest moim zdaniem nie uprawnione. Jeżeli ktoś wie coś więcej niech o tym napisze. Gil to bardzo słaby sędzia no czym świadczą inne decyzje i inne mecze. Jest mi przykro, że wczoraj Legia w ten sposób wygrała mecz, ważny mecz. Tym bardziej, że kontrowersji było więcej:
- Przedłużenie meczu o 8 min – słuszna decyzja nawet za krótko bo przerwa trwała co najmniej 10 a sedzia bez sensu ją jeszcze przedłużał
- Brak karnego dla Jagielonii – słuszna decyzja choć powinna być żółta kartka
- Karny dla Legii – błędna decyzja
- Sytuacja Dudu – błędna decyzja ewidentna czerwień.
Powiem również, że bramka Legii we Wrocławiu mocno kontrowersyjna. Rozumiem złość i rozgoryczenia. Ale nie do końca rozumiem rozpętanie histerii w mediach podczas gdy sytuacja z zeszłego tygodnia z Poznania – bramka z 2m spalonego otwierająca Lechowi mecz i wynik pozostaje bez echa. W mediach cicho. Nie słuszna kartka dla Brzyskiego osłabienie drużyny w okolicach 60 min bez większego echa. Dlaczego? Przykładów można mnożyć. Apeluję o trochę obiektywizmu. Piętnujmy i krytykujmy ale równo.
Tzw. topowe drużyny w swoich ligach są przez sędziów, dziennikarzy (sponsorów), działaczy, polityków lepiej postrzegane i bardziej pożądane na salonach. I niestety w ich stronę często patrzy się przychylniej. Jest to przykre ale tak jest wszędzie w każdej lidze. W Polsce nie dotyczy to tylko Legii. Pyzatym w naszej lidze są bardzo słabi sędziowie. Jak Piech z Bełchatowa wali bramke z 3 m spalonego to w mediach cisza. Jak zrobi to Legia to larum. Jednocześnie błędów w drugą stronę już się tak nie uwypukla.
|
Co do oszustwa, nikt nie twierdzi, że sędzia został przekupiony. Za to wszyscy twierdzą, że Legia od początku rozgrywek jest faworyzowana, zarówno przez media, jak i przez sędziów.
Wrocław: Bramki dla Legii być nie powinno, Sa faulował i koniec dyskusji, tutaj kontrowersji nie ma. Dwie żółte dla Brzyskiego jak najbardziej słuszne. Pierwsza za dyskusje z sędzią, druga za nakładkę, nie ważne że nie dotknął Paixao, ważne że wchodził niebezpiecznie nakładką. Brzyski powinien mieć pretensje tylko do siebie, szczególnie za pierwszą kartkę.
Poznań: Wiadomo, że było oburzenie decyzją sędziego za pierwsza bramkę w Poznaniu. Bramka ta jednak nie ustawiła wyniku spotkania, co stało się w W-wie. Dlatego każdy jest wku.rwiony.
Bełchatów: Co im ta bramka przyniosła? Sędziowie słabi, owszem, ale wszyscy wiedzieli, że Bełchatów prędzej czy później straci te bramki. No i masz, pierwszy kandydat do spadku.
Najgorsze jest jednak to, że faworyzowanie Legii odbywało się nawet w czasach dobrej gry Wisły, Lecha, Śląska. Przelała się czara goryczy w dzisiejszym meczu. Dlatego panuje teraz ogólnopolski w..... W.... z bezsilności. W końcu Gil zostanie pochwalony przez Bońka, który zawsze broni sędziów, choćby popełniali takie błędy jak Gil, czy najlepszy sędzia zabramkowy jakiego Polska widziała, Sebastian Jarzębak.