Krav napisał(a):

to jest najbardziej wkur.wiająca przyśpiewka na Wiśle - nigdy jej nie śpiewam, a zwłaszcza takim meczach jak wczoraj, stykowych, gdzie prowadzimy minimalnie i jest końcówka meczu.
|
Też mnie zawsze zastanawiał jaki dureń zaczyna zawodzić o trzech punktach przed końcowym gwizdkiem? Nauczeni bardzo smutnym doświadczeniem powinniśmy wtedy drzeć się "gramy do końca" i nic innego.