|
No nie wiem czy wszystko takie wygrane jest. Proces odbywa się tak: dajemy kłamliwy sondaż > ludzie wierzą w sondaże więc glosują tak jak im sondaże każą > jak brakuje głosów to dofałszowujemy wybory pod swoje potrzeby.
Stąd własnie te sondaże po śmiesznej debacie. Debata z dupy i nagle w sondażach się pozmieniało, ciekawe.
Te wszystkie sondaże i to co się dzieje wokół to jest jedno wielkie oszustwo i manipulacja. Tu się pod odpowiednie wyniki, które wcześniej akceptuje "góra" dogrywa cały obraz, całą rzeczywistość.
I właśnie w ten sposób mamy takie cuda na kiju, że nagle PO leci w dół a już na horyzoncie mamy partię Kukiza, czyli partię (ruch), który nie istnieje!!! Który jeszcze się nie zawiązał, jeszcze nawet jednego postulatu nie ma (no nie wliczając JOWów) a już w sondażach im dają 10-20% (czyli ludzie chcą głosować na jedną wielką niewiadomą?), mamy jakąś partię Balcerowicza, której jeszcze dalej do powstania niż partii Kukiza, partię, o której chyba nie wie nikt oprócz kilku wtajemniczonych osób, a która ma 5-11% w sondażach!!!
Tak się robi ludzi w chuja. Układa sie wcześniej wszystko a później tylko sondaż, manipulacje telewizyjne, mała reklama lub antyreklama w mediach i zmieniamy PO na Kukiza, na Balcerowicza i wmawiamy ludziom przed wyborami żeby się pogodzili z myślą, że Komorowski może wygrać.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|